Recenzja Celtic Kings – galijska droga do zemsty

Dzisiejsza recenzja przyjdzie mi łatwo. Piszę nawet nie grając od jakiegoś czasu, bo ilość godzin w tej grze mam na tyle dużą, że prawie znam ją na pamięć.

Celtic Kings to gra z gazetki, z którą pierwszą styczność miałem za dzieciaka, gdy pojechałem leczyć zatoki do sanatorium. Jeden z chłopaków miał laptopa i gdy tylko nadażyła się okazja, obserwowałem jak gra. I powiem szczerze, że wszystko wyglądało bardzo dobrze i nie wiem czemu gra nie stała się popularniejsza.

Złote jednostki to postrach wrogów

Larax jedzie ci wpierdzielić

Główna kampania opowiada o młodym wojowniku Laraxie, który po najeździe Teutonów na jego wioskę zawiera pakt z boginią wojny dostając artefakt dający mu wielką siłę. Od tego momentu będzie dążył do zagłady znienawidzonego ludu na wszelkie sposoby. Kampania jest dosyć długa i czasami trudna, ale dosyć przyjemna. Bohater może wędrować po świecie i zdobywać sprzęt i doświadczenie, aż uznamy, że jesteśmy gotowi na finałową bitwę.

Mapy potrafią być duże i starannie wykonane

Dziwne połączenie RTS i RPG

To właśnie poziomy i ekwipunek sprawiają, że ta gra jest dosyć oryginalna. Pojedyncze jednostki zdobywają doświadczenie zwiększając ilość życia, ale mogą też posiadać przedmioty dodające im punkty do ataku i obrony. Bohaterowie mogą dzierżyć potężne artefakty, a przypisanie im wojowników pozwala podzielić doświadczenie wodza na podległe jednostki. Są dzięki temu mocniejsze. To trochę inne podejście niż na przykład w Warcraft, gdzie bohater walczy jako jednostka. Tutaj bohater ma wpływ na swoje wojsko i warto na niego uważać.

Rzymianie są nie mniej groźni, niż Galowie

Brak budowania, więcej manewrowania

Kolejnym ciekawym aspektem jest brak budowania i żywność. Budynki zdobywamy lub niszczymy i odbudowujemy. Posterunki dają nam możliwość zarobku, a wioski dostarczają żywności. Chronimy karawany. Bez jedzenia armia zaczyna tracić żywotność, aż do minimalnego poziomu. Konnica nie jest najlepszą jednostką w grze, ale szybko odkrywamy zalety mobilności. Ta gra jest naprawdę dobrze zrobiona taktycznie i dynamiczna. Zdobywanie miast wymaga dużych sił. Ciekawym aspektem jest też mapa, na której kierujemy transportem. W budynkach tworzymy ulepszenia i jednostki. Dodatkowo dochodzą rodzaje ran, obrony, magia druidów i kapłanów. Naprawdę dużo możliwości jeżeli dodamy jeszcze drugą frakcję jaką jest Rzym.

Język polski jest naprawdę dobry, chociaż zdażają się pojedyncze błędy

Podsumowanie i ocena

Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny

Do Celtic Kings wracam regularnie. Gra wygląda dalej świetnie, sterowanie nie odstrasza, a muzyka i lokalizacja stoją na dobrym poziomie. Jest tu wiele pomysłów, które działa naprawdę dobrze i szczerze polecam każdemu by spróbował. Kampania po pewnym czasie zaczyna bywać troszkę monotonna, ale nie jest na tyle długa by zdecydować się ją porzucić. Naprawdę fajna gra

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *