Konsole

Recenzja Fable – mniej poważne fantasy

Jak już pewnie wspomniałem, do dużych marek podchodzę z dużą dozą ostrożności. Nie chcę się tym chwalić, ale nie jestem typowym graczem. Mój rozstrzał gier pod względem gatunku i jakości potrafi bardzo dryfować na różne nietypowe produkcje. Dlatego coś uwielbianego przez większość, nie jest pewne czy będzie uwielbiane przeze mnie. Tak podszedłem też do Fable.

Recenzja Fable – mniej poważne fantasy Dowiedz się więcej »

Recenzja Superliminal – zabawa perspektywą

Grałem już trochę w różne gry, w których główną rolę grają zagadki. Od małego lubię łamigłówki, a gra, którą dzisiaj opiszę, jest dosyć wyjątkowa przez swoje mechaniki skupiające się na wykorzystywaniu perspektywy. Gra nie jest długa, jednak na niektórych zagadkach można spędzić całkiem sporo czasu. Warto podejść do nich z otwartym umysłem i kombinować, wykorzystując

Recenzja Superliminal – zabawa perspektywą Dowiedz się więcej »

Recenzja Who’s Your Daddy?! – bobas kontra stary

Nie przepadam za grami „memami”. Zwykle skrywają w sobie dosyć słaby gameplay oparty na jakimś żarcie, który powtarza się w kółko. Gry są celowo niedopracowane, bo ich błędy bawią jeszcze bardziej. Jak zatem wszedłem w posiadanie Who’s Your Daddy? Dostałem od kumpla, jeszcze w bardzo wczesnej wersji. Gra rozrosła się przez te lata i robiąc

Recenzja Who’s Your Daddy?! – bobas kontra stary Dowiedz się więcej »

Recenzja Ace Combat X: Skies of Deception – pierwszy raz w powietrzu

W dzieciństwie miałem na płycie symulator myśliwca. Tak to przynajmniej nazywałem, bo tak naprawdę nie wiem jaki był tytuł. Angielski to była czarna magia. Latało się fajnie, ale wszystkiego trzeba było się dowiedzieć klikając losowe przyciski. Dlatego jakoś mnie to nie wciągnęło, gdy latałem w kółko nie wiedząc co mam robić. Kolejnym podejściem do przestworzy

Recenzja Ace Combat X: Skies of Deception – pierwszy raz w powietrzu Dowiedz się więcej »

Recenzja Luftrausers – powietrzne starcia w 2D

Luftrausers to jedna z pierwszych gier indie, które ogrywałem. Wcześniej typowo ogrywałem co głośniejsze tytuły lub po prostu te, które wpadły mi w ręce. Pierwszym kanałem z recenzjami jaki oglądałem był kanał TotalBiscuita. Nie dość, że podobała mi się formuła prezentacji gry to i sam prowadzący dobrze grę prezentował i nie skupiał się na głośnych

Recenzja Luftrausers – powietrzne starcia w 2D Dowiedz się więcej »