rpg

Recenzja Fable – mniej poważne fantasy

Jak już pewnie wspomniałem, do dużych marek podchodzę z dużą dozą ostrożności. Nie chcę się tym chwalić, ale nie jestem typowym graczem. Mój rozstrzał gier pod względem gatunku i jakości potrafi bardzo dryfować na różne nietypowe produkcje. Dlatego coś uwielbianego przez większość, nie jest pewne czy będzie uwielbiane przeze mnie. Tak podszedłem też do Fable. […]

Recenzja Fable – mniej poważne fantasy Dowiedz się więcej »

Recenzja Orcs Must Die! – rzeź orków

Jakiś czas temu omawiałem Orcs Must Die! Deathtrap. Ta kooperacyjna gra akcji z elementami tower defense ma jednak swoje korzenie w czystym single player. Ja akurat grałem w obie w kolejności wydawania, ale musiałem sobie przypomnieć po latach, jak różnił się oryginał. Dużo rzeczy pozostało niezmiennych. Niektóre odkryłem dopiero przy tym podejściu, pomimo że według

Recenzja Orcs Must Die! – rzeź orków Dowiedz się więcej »

Recenzja Deep Rock Galactic: Survivor – RPGowy survivor

Vampire Survivor to gra, która bardzo fajnie mi siadła, pomimo początkowego braku zrozumienia, gdy oglądałem ją na Twitchu. Później tak samo dobrze bawiłem się przy Brotato. Gdy pojawiła się okazja zagrać w Deep Rock Galactic: Survivor w abonamencie Gamepass od razu ją zainstalowałem. Czy jest to rewolucja? Patrząc na mały rozgłos, jaki ta gra uzyskała,

Recenzja Deep Rock Galactic: Survivor – RPGowy survivor Dowiedz się więcej »

Recenzja Legend of Grimrock – nowe podejście do starej formuły

Nigdy nie byłem fanem dungeon crawlerów. To się zmieniło, gdy po raz pierwszy zobaczyłem Legend of Grimrock. Po obejrzeniu paru odcinków „let’s play” stwierdziłem, że gra i jej zagadki to coś dla mnie. I tak zostało. Pierwszą moją recenzją na stronie jest Vaporum. Szata graficzna i styl wykonania pozostają bardzo podobne, ale LoG wyszedł wcześniej

Recenzja Legend of Grimrock – nowe podejście do starej formuły Dowiedz się więcej »

Recenzja WH 40k: Dawn of War – przeniesienie bitewniaka

Dawn of War to moja pierwsza styczność ze światem Warhammera 40k. Właściwie powinienem powiedzieć, że odsłona Dark Crusade, ponieważ to ją pierwszą zobaczyłem na Youtube i później w nią grałem. Zajęło mi trochę czasu, zanim odpaliłem podstawkę. Jaka jest w nich różnica? Może od początku. Warhammer 40000: Dawn of War to gra czasu rzeczywistego oparta

Recenzja WH 40k: Dawn of War – przeniesienie bitewniaka Dowiedz się więcej »

Recenzja Mount and Blade: Warband – życie w średniowieczu

Nie tak dawno pisałem o Emergency 2 – jednej z gier mojego dzieciństwa. Dzisiaj opiszę trochę późniejszy okres. Z pierwszymi Mount and Blade miałem styczność jakość w gimnazjum. Były to bardzo wczesne wersje i nie zawierały praktycznie żadnej zawartości. Sam jednak sposób walki i pozostanie przy ścisłym średniowieczu, bez dodatków magii przyciągały mnie do siebie,

Recenzja Mount and Blade: Warband – życie w średniowieczu Dowiedz się więcej »

Recenzja WH 40k: Dawn of War 2 Retribution – przybycie nowych sił

Dosyć szybko po ukończeniu Chaos Rising zabrałem się za Retribution. Miałem jakiś niedosyt RTS’ów i strategii ogólnie. I powiem, że grało się całkiem przyjemnie. Czym ta część różni się od poprzednich? Frakcjami. Od samego początku wybieramy frakcję, którą będziemy rozgyrwać kampanie. Tyranidzi, Imperium, Space Marines, Chaos, Orkowie i Eldarzy. Ja grałem Space Marines, a następnie

Recenzja WH 40k: Dawn of War 2 Retribution – przybycie nowych sił Dowiedz się więcej »

Recenzja WH 40k: Dawn of War 2 Chaos Rising – odwieczny wróg

Drugi Dawn of War jest dosyć specyficzny, dużo mocniej moim zdaniem skupia się na postaciach dowódców. Nie tylko w kampanii. Nie będę tutaj opisywał podstawowej wersji Dawn of War 2, przechodziłem ją już jakiś czas temu i trudno mi wrócić pamięcią, ale na tyle ile się orientuje to Chaos Rising jako rozszerzenie nie zmienia zbyt

Recenzja WH 40k: Dawn of War 2 Chaos Rising – odwieczny wróg Dowiedz się więcej »