Recenzja Ace Combat X: Skies of Deception – pierwszy raz w powietrzu
W dzieciństwie miałem na płycie symulator myśliwca. Tak to przynajmniej nazywałem, bo tak naprawdę nie wiem jaki był tytuł. Angielski to była czarna magia. Latało się fajnie, ale wszystkiego trzeba było się dowiedzieć klikając losowe przyciski. Dlatego jakoś mnie to nie wciągnęło, gdy latałem w kółko nie wiedząc co mam robić. Kolejnym podejściem do przestworzy […]
Recenzja Ace Combat X: Skies of Deception – pierwszy raz w powietrzu Dowiedz się więcej »










