zręcznościowa

Recenzja Ace Combat X: Skies of Deception – pierwszy raz w powietrzu

W dzieciństwie miałem na płycie symulator myśliwca. Tak to przynajmniej nazywałem, bo tak naprawdę nie wiem jaki był tytuł. Angielski to była czarna magia. Latało się fajnie, ale wszystkiego trzeba było się dowiedzieć klikając losowe przyciski. Dlatego jakoś mnie to nie wciągnęło, gdy latałem w kółko nie wiedząc co mam robić. Kolejnym podejściem do przestworzy […]

Recenzja Ace Combat X: Skies of Deception – pierwszy raz w powietrzu Dowiedz się więcej »

Recenzja Luftrausers – powietrzne starcia w 2D

Luftrausers to jedna z pierwszych gier indie, które ogrywałem. Wcześniej typowo ogrywałem co głośniejsze tytuły lub po prostu te, które wpadły mi w ręce. Pierwszym kanałem z recenzjami jaki oglądałem był kanał TotalBiscuita. Nie dość, że podobała mi się formuła prezentacji gry to i sam prowadzący dobrze grę prezentował i nie skupiał się na głośnych

Recenzja Luftrausers – powietrzne starcia w 2D Dowiedz się więcej »

Recenzja Mirror’s Edge: Catalyst – spider woman

Pierwsza część Mirror’s Edge nie przypadła mi do gustu. Była moim zdaniem zbyt oporna pod względem dynamiki i dawała pozorną wolność. O reszcie możecie przeczytać w recenzji, którą jej poświęciłem. Nie mogłem jednak nie nawiązać do tych elementów przy recenzowaniu sequela. Sam jednak nie wiem, czy to jest sequel. Czy może restart serii? Fabuła trochę

Recenzja Mirror’s Edge: Catalyst – spider woman Dowiedz się więcej »

Recenzja Mirror’s Edge – parkour po dachach

W dzieciństwie razem ze znajomymi mieliśmy zajawkę na parkour. Wychodziły filmiki, na których różni ludzie robili triki i skakali z miejsca na miejsce w bardzo efektowny sposób. Robiło to wrażenie i staraliśmy się nauczyć podobnych rzeczy, ale nie wychodziło. Potem powstało kilka gier, które wykorzystywały parkour na swoje potrzeby. Wspomnę o najbardziej rozpoznawalnych, czyli Prince

Recenzja Mirror’s Edge – parkour po dachach Dowiedz się więcej »

Recenzja Ultimate Chicken Horse – budowanie toru przeszkód

Gry imprezowe raczej nie zachęcają mnie do jakiejś głębszej refleksji. Pisać o nich nie ma za bardzo co, bo często są tylko pretekstem do interakcji pomiędzy graczami. Nie myślę, że to coś złego. Jednak trochę trudno zbalansować casualowy typ gry dla graczy, którzy już coś ogarniają. Z ciekawym pomysłem wychodzi Ultimate Chicken Horse. Nazwa jest

Recenzja Ultimate Chicken Horse – budowanie toru przeszkód Dowiedz się więcej »