Recenzja Fable – mniej poważne fantasy

Jak już pewnie wspomniałem, do dużych marek podchodzę z dużą dozą ostrożności. Nie chcę się tym chwalić, ale nie jestem typowym graczem. Mój rozstrzał gier pod względem gatunku i jakości potrafi bardzo dryfować na różne nietypowe produkcje. Dlatego coś uwielbianego przez większość, nie jest pewne czy będzie uwielbiane przeze mnie.

Tak podszedłem też do Fable. Gra posiada mocne grono fanów, którzy od lat czekają na kolejne wydanie. Przyznam, że nie byłem przekonany czy chcę w to grać w momencie instalacji. Chciałem sprawdzić o co tyle szumu, ale czułem, że to nie dla mnie.

Emotki są wykorzystywane w grze w celach interakcji, ale nie porwał mnie ten pomysł

Historia trwająca lata

Grę rozpoczynamy jako dziecko. Wypełniamy proste zadania, żeby zarobić na zakup prezentu dla siostry. Wioska zostaje jednak napadnięta, a my zostajemy ocaleni przez maga, który zabiera nas do gildii bohaterów. Od teraz zaczyna się nasz trening w walce. W grze mijają lata, ale i dla mnie minęło sporo czasu. W tym momencie przerwałem grę, a tego robić w RPGach nie wypada. Potem trudniej wrócić. Jednak się uparłem i wróciłem, żeby poznać historię tego świata. Historię naszego bohatera, który może opowiedzieć się po stronie dobra lub zła, a walka z przeciwnikami trwa przez całe jego życie. Tak, historia toczy się latami.

Na początku warto zatrudnić ochroniarza

Cios mieczem, kula ognista i pierdzenie

Już od samego początku dostajemy sporą dawkę humoru, który będzie nam towarzyszył przez całą grę. Oprócz walki nasz bohater będzie musiał wykorzystywać inne umiejętności i przedmioty. Ważne bywa łowienie ryb czy wykopywanie skarbów. Istotne stają się też emotki. To nasz jedyny sposób interakcji ze światem, bo nasz bohater nie wypowiada ani słowa przez całą grę. Bekanie, taniec czy napinanie muskuł musi wystarczyć. Jest to dosyć dziwne i nie podobało mi się zbytnio. Czasami ten specyficzny humor był zbyt głupkowaty i psuł mi imersję. Co jest śmiesznego w kopaniu kurczaków?

Sekwencje skradankowe sprawiły mi duże trudności

Uzależnienie od mana potionów

Jednak wracając do walki to jest całkiem prosta. W trakcie możemy przestawiać się pomiędzy broniami czy czarami, ale to mało wygodne. Magowie też wymagają ciągłego spamu eliksirów many. Czekanie na jej regeneracje zajmuje czasami zbyt długo. Nie są jednak drogie, a kasy nie brakuje. Można ją wykorzystać na zakup i wynajmowanie domu. Albo prezenty dla wybranki serca. Same bronie też potrafią sporo kosztować, ale lepiej poczekać aż wypadanie jakaś dobra sama z siebie. W grze jest sporo znajdziek i wracania do poprzednich lokacji. Świat nie jest wszak duży.

Ogniki są mega irytujące

Podsumowanie i ocena

Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny

Nie jestem przekonany do tej oceny. Jest jednak lepsza, niże 3/5, ponieważ gra ma swój osobliwy pomysł na siebie i to doceniam. Po trudnym początku bawiłem się już całkiem nieźle. Grę utrudniała beznadziejna praca kamery i lekko dziwne sterowanie. Historia z czasem robi się ciekawsza i chętnie kupię tę grę, gdy będzie na promocji. Za jakiś czas przeszedłbym ją z przyjemnością odkrywając resztę sekretów.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *