Nie przepadam za grami „memami”. Zwykle skrywają w sobie dosyć słaby gameplay oparty na jakimś żarcie, który powtarza się w kółko. Gry są celowo niedopracowane, bo ich błędy bawią jeszcze bardziej.
Jak zatem wszedłem w posiadanie Who’s Your Daddy? Dostałem od kumpla, jeszcze w bardzo wczesnej wersji. Gra rozrosła się przez te lata i robiąc zrzuty pod tą recenzję musiałem ją lepiej zbadać. Jak ocenię te zmiany?

Dostawa jest szybka i beznadziejna
Chronić dziecko i wszystko przed nim
Najpierw o czym jest gra. Jest to stricte multiplayer, gdzie jeden gracz wciela się w rolę niemowlęcia, a drugi w opiekuńczego ojca. Pierwszy ma za zadanie stracić cały swój pasek życia. Drugi stara się go przed tym powstrzymać. W całym domu znajdziemy wiele narzędzi, które pomogą wykonać i jedno i drugie zadanie. Gra zdecydowanie rozwinęła się pod tym kątem. W wersji, w którą grałem na początku, możliwe było upieczenie się w piekarniku, porażenie prądem czy zjedzenie baterii, ale wachlarz możliwości od tego czasu wzrósł. Ojciec też dostał trochę bonusowych aktywności.

Won z mojego samochodu!
Dobry żart to krótki żart
Jak na grę mem to muszę docenić, że ktoś to rozwinął do tej formy. Natomiast jest to gra na jeden raz. Tak. Możemy grać w to przez internet z obcymi graczami, ale granie na kanapie to moim zdaniem domyślny tryb. Dziecko jest moim zdaniem trochę trudniejsze do upilnowania i z czasem ganianie za nim staje się irytujące. Jednak zabawa trwa dosyć krótko, bo brakuje tu jakiejkolwiek głębi. Możemy popróbować nowych przedmiotów, chwile pograć na serio i odinstalować, bo rozgrywka nie jest na tyle wciągająca. A słabe dopracowanie graficzne z czasem zaczyna odrzucać.

Można dostać mini gierkę od zawału
Podsumowanie i ocena
Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny


Gra jest dosłownie na godzinę lub dwie. I to max, bo później naprawdę nie ma co robić. Żart przestaje bawić. Taki to problem z grami imprezowymi. Taki to problem z grami memami. Jak ktoś lubi to polecam kupić przez Steam. Dwie godziny pozwolą zdecydować czy warto pozostawić grę w bibliotece. Jak dla mnie to mogłaby być darmówka. Z jakimiś kolorowymi skinami. I tak bym nie zagrał.

