Zapowiedziano nowego Total Wara. Po latach czekania fani (w tym ja) w końcu doczekają się nowej odsłony opartej o realizm historyczny. Dodatkowo wracamy do średniowiecza. Po uwielbianym przez wszystkich Medieval 2 oczekiwania mogą być wysokie.
Co wiadomo? Nie wiele. Na razie potwierdzono tylko, że prace trwają. Nowy zespół odpowiedzialny za grę składa się z długoletnich fanów. To może równie dobrze nic nie znaczyć, bo widziałem już gry robione przez fanów, ale chyba fanów czego innego. Ponadto informacje o postępach będą udostępniane często osobom obserwującym. To akurat powiedziałbym, że dobry pomysł. Dzięki temu możliwe jest szybkie reagowanie na złe pomysły.
Najciekawszym elementem jest jednak stworzenie i wykorzystanie nowego silnika. Nie do końca jestem pewien czy to wypali od razu. Dalej pamiętam nowy silnik zaimplementowany w Rome 2 Total War. Ilość błędów była przytłaczająca, ale już jego iteracje w kolejnych częściach były już dopracowane. Rome 1 z resztą też nie był fenomenalny na start, tak samo jak Empire. Nowa technologia to nowe błędy, przed którymi nie da się ustrzec. To wyjdzie. Pytanie jak odbiorą to fani i czy twórcy poradzą sobie z naprawianiem.
W omówieniu możemy usłyszeć wiele nowych pomysłów. Ciekawym wydaje się nowy system werbunku. Natomiast wychwalanie grafiki i modelu zniszczeń budynków jest raczej średnie. Osobiście wolałbym płynną grę, niż jakby miała niezliczoną ilość detali. A z tym też bywało różnie, nie koniecznie z powodu sprzętu graczy. Konkretów jednak na razie brak. Materiałów też. Czekam bardzo jak na każdego Total War. Twórcy mieli sporo lat na przetestowanie różnych mechanik i aspektów gry w kolejnych mniej realistycznych odsłonach. Czy część historyczna okaże się trudniejsza? Niech próbują

