Recenzja Batman: Arkham Knight – Batman i przyjaciele

Wiem, że recenzję serii Arkham powinienem zacząć od Arkham Asylum. Jednak najłatwiej mi się wypowiedzieć o najnowszej odsłonie z racji tego, że grałem w nią nie dawno, więc będzie o niej.

Gry z tej serii są czymś dobrym dla świata superbohaterów. Były już różne odsłony z bohaterami DC i Marvela, ale moim zdaniem nie dawały nigdy wcześniej tak dużo możliwości jak ta seria. Wydaje mi się, że to ona pokazała dojrzałą wersję świata bohaterskiego gotowego na poważne adaptacje. I dobrze.

Walkę warto sobie rozplanować

Otwarty świat to więcej złoli

Główną sprawą jest tutaj otwarty świat. Już od Arkham City mamy pewną dowolność w kierowaniu poczynaniami Bruca Wayne. Świat ten trzeba jednak zapełnić aktywnościami. Tych nie brakuje i w kolejnych odsłonach napotykamy kolejnych złoczyńców. W tej również sprzymierzeńców. To nowy aspekt i zarówno Robin jak i Nightwing mają swoje pięć minut, żeby zaistnieć. Miasto jest duże i nadaje to fajnego wrażenia, że nie jesteśmy jedynymi, którzy starają się przywrócić porządek. A chaos cały czas się rozprzestrzenia i pomaga mu w tym tytułowy Arkham Knight. Kim jest i jakie cele mu przyświecają to informacje, które staramy się odkryć.

W zasadzie to nie rozumiem czemu to nie lata

Batmobilem piu piu piu

Do przemierzania świata używamy szybowania i haka, albo wprowadzonego do standardowego użytku w tej części Batmobilu. Rozgrywka w nim jest dużo bardziej rozbudowana niż w poprzednich częściach i często walczymy z czołgami i pojazdami przeciwnika w walkach łączących hakowanie, strzelanie i poruszanie się na boki. Pomaga on również w rozwiązywaniu zagadek logicznych polegających na wyrwaniu jakiegoś elementu czy przeciążeniu generatora. Ogólnie jest przydatny i jest to fajny aspekt gry. Chociaż z czasem zaczyna robić się lekko monotonny.

Gramy, albo po ciemku, albo w trybie x-ray inaczej trudno w tych ciemnościach się połapać

Lepiej czy gorzej

Ogólnie odniosłem pozytywne wrażenia z gry. Poznajemy nowe postacie, widzimy się ze starymi. Z problemów technicznych nie zostało nic, a jedynym problemem stanowiło dla mnie znalezienie paru elementów, które sobie po jakimś czasie odpuszczałem. Może jakiś drobny bug, w poprawnej i przyjemnej grze. Dalej jest mroczno, dalej jest dosyć brutalnie. Wszystko jednak w granicach dobrego smaku. Historia jest ciekawa, a finał trzyma w napięciu. Zadanie z kobietą kot jest też fajnym aspektem. Tak samo jak rozwój naszej postaci. Cały czas jest coś nowego do roboty.

Zadań jest naprawdę dużo, można się pobujać po Gotham przez dłuższy czas

Podsumowanie i ocena

Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny

Zwiększanie mapy świata i dodawanie nowych postaci nie koniecznie sprawia, że gra jest lepsza. Niektórzy mają mało czasu, aby zaprezentować swoją historię. Jazda Batmobilem po jakimś czasie bywa lekko nużąca, ale jest to fajna zabawa. W pozostałych elementach to dalej dobry Batman z serii Arkham.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *