Forza Horizon 6 – Japońska odsłona znanej serii

Ostatnio zapanowała jakaś moda na wyścigi w Japonii. Wracamy teoretycznie do kraju driftu i Initial D, więc nie ma co narzekać. Po prostu tak zauważyłem, że po zapowiedzi JDM coraz częściej wzrok graczy kieruje się w tamtym kierunku.

Może gracze oczekują mniej hardcorowych wyścigów? Forza Horizon jest taką serią. I chociaż grałem w 4, to nie odniosłem jakiegoś niesamowitego wrażenia. Jeździło się bardzo przyjemnie, ale trochę bez ładu i składu. Piątki nie ruszałem, nie lubię tych latino americino klimatów. Do Japonii za to wrócę.

Jeżeli chodzi o nowości, to nie mam pojęcia, o czym pisać. Za wiele w ścigałkach się nie zmienia. Nawet ruch lewostronny powtarza się jak w odsłonie brytyjskiej. Ma być dużo samochodów na start.

Premiera w maju, ale z tego, co czytam, to już ludzie kupują przedsprzedaż. Raczej trudno zepsuć będzie grę, która zmienia tylko miejsce akcji, ale i tak bym się jednak wstrzymał. Nie ma co karmić korpo na zapas, niech się wykażą.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *