Gdy staram się przypomnieć sobie, gdy pierwszy raz zetknąłem się ze światem Warhammera 40k, to wychodzi mi, chyba że było to przy okazji ogrywania Warhammera 40k Squad Command. Było to w gimnazjum. Była to dla mnie kompletnie nieznana marka.
Jednak jako fan strategii szybko się w nią wkręciłem. Na PSP nie było zbyt wiele tytułów o bardziej taktycznym charakterze, więc gra spodobała mi się dosyć szybko. Co jest w niej takiego fajnego?

Nigdy nie byłem fanem Chaosu, ale fajnie się ich bije
Walka o kolejną planetę
W grze wcielamy się w Space Marines z zakonu Ultramarines. Na jednej z planet Imperium dochodzi do inwazji Chaosu. To odwieczni wrogowie niebieskich chłopaków – Głosiciele Słowa. Planują oni ogólny rozpierdziel, więc wykorzystujemy tę okazję, żeby spuścić im konkretny wpierdziel. Pomimo że fabuła nie jest jakaś wyszukana, tak scenki przerywnikowe ogląda się bardzo przyjemnie. Jednak jako człowiek kompletnie nieorientujący się w zawiłościach i zasadach tego świata, kompletnie ominęło mnie przy graniu na PSP, o co właściwie chodzi.

Przed plazmą ta osłona raczej nie ochroni
Ryzyko przy celowaniu
To, co mnie porwało w tej grze to rozgrywka. Każda z naszych jednostek ma określoną liczbę punktów akcji. Służą one nam do poruszania się i atakowania. Mapa nie posiada kratek i stanąć możemy w niemal każdym miejscu. Do tego dochodzi możliwość niszczenia otoczenia. Pozwala to na stworzenie sobie nowego przejścia lub pozbawienie przeciwnika osłony. Osłony natomiast dzielą się na wysokie i niskie. Kucanie nie kosztuje nas punktów akcji, więc lepiej zawsze utrudniać przeciwnikowi trafienie w nas. Chyba że wychylamy się przez przeszkodę, ustawiając wartę z pozostałych punktów akcji. Każda broń potrzebuje innej ilości PA do oddania strzału, ale możemy poświęcić ich więcej. Pozwoli to na wycelowanie i zmniejszenie ryzyka spudłowania. Potem dochodzą jeszcze pojazdy, demony, dreadnoughty. Gra jest dosyć intensywna i brutalna.

Mapa taktyczna jest przydatna w wyszukiwaniu ścieżek
Podsumowanie i ocena
Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny


Dobrze, że nie jestem osobą, która ślepo ufa recenzjom. Gra innym się nie spodobała, mi za to bardzo. Obecnie granie na emulatorze to trochę problem, bo gra działa kiepsko. Moje PSP jest natomiast martwe. Może uda mi się to jeszcze kiedyś odpalić, żeby zagrać jeszcze raz, bo jest to naprawdę przyjemna gra. Sporo emocji i ciekawy pomysł. Szkoda, że krótko i bez fabuły. Można by było zrobić z tego coś większego.

