Recenzja Age of Empires 2 – kolejne wieki imperiów

Jedną z pierwszych moich recenzji było pierwsze Age of Empires. Dzisiaj natomiast przyszła pora na kontynuacje. Tak samo, jak w przypadku poprzedniczki, tutaj też było to moje pierwsze spotkanie z grą. Nie wiedziałem czego się spodziewać, ale znając opinie i oceny gry, spodziewałem się sporego kroku naprzód.

Na pewno jest to krok naprzód w odniesieniu do epoki. Opuszczamy starożytność i stajemy do walki we wczesny i późnym średniowieczu. Daje to dostęp do większej ilości państw, którymi możemy pokierować.

Szkoda, że Braveheart nie ma swojej jednostki

Królestwa całego świata

Frakcji jest dużo i można je podzielić pod względem kontynentów lub regionów. Tak właśnie przedstawiony jest ekran wyboru kampanii. Możemy wybrać jakąś kampanię frakcją europejską, wziąć udział w krucjatach, a także poprowadzić Chiny w wyzwaniach dowodzących naszej znajomości Sztuki Wojny. Do tego każda kampania ma swoje tło fabularne i opowiada historie postaci historycznych. Przykładowo zagrałem kampanię Polską, gdzie jako Jadwiga przybywamy na koronację do podzielonego kraju i staramy się go zjednoczyć. Nie przeszedłem wszystkich, więc trudno mi ocenić powtarzalność, ale do tej za chwilę przejdę.

Mnisi również potrafią w wololo

Więcej zróżnicowania

Dodając nowe frakcje, twórcy musieli dołożyć starań, żeby nie wyglądały tak samo. Trudno, żeby Japończycy mieli wspólne jednostki z Aztekami. No i powiedziałbym, że twórcy odrobili lekcje i jednostki różnią się wyglądem, tak samo jak budynki. Jednak są to te same jednostki włóczników czy jazdy. Każda frakcja ma niby unikalne jednostki, ale polskich huzarów spotkałem w innych frakcjach. Jazda ze skrzydłami pojawia się również w złej epoce historycznej, jest nazwana źle i jest dziwną jednostką z bonusami do walki z kapłanami. Każda frakcja ma też jakieś bonusy, ale nie wiem czy rozgrywka różni się jakoś znacząco.

Historie są częściowo zmyślone, ale warto docenić, że są

Szyki i formacje

Ciekawym elementem w grze są formacje. Możemy ustalić szyk w jakim przyjdzie nam walczyć. Także przy przemieszczaniu się jednostki modyfikują swoją formację na podróżną. Nie wiem czy to było celowe, ale wygląda fajnie. Chociaż bywa trochę niepraktyczne. Ja i tak dzieliłem jednostki na grupy przypisane do klawiszy. Klasycznie dla tej serii przechodzimy przez kolejne ery, co odblokowuje nam nowe budynki i technologie. Te jednak się powtarzają. Nie rozumiem idei dodania tak wielu frakcji przy jednoczesnym olaniu ich odmienności. Ostatecznie wszystkiego jest dużo, ale wszystko jest takie samo.

Jednostka do zabijania duchownych, czego to ludzie nie wymyślą

Podsumowanie i ocena

Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny

Age of Empires 2 to krok naprzód. Ale taki bardzo mały. Zbyt mały moim zdaniem. Jednostki mogłyby się chociaż wyróżniać wyglądem. Gra się całkiem przyjemnie, ale nie jest to raczej gra, do której będę jakoś tęsknił. Zostaje daleko w tyle za Age of Mythology. Pewnie wielu graczy uważa tę grę za klasyk i chwała im za to. Dla mnie to będzie popularny RTS, w który mogę zagrać, ale mogę sobie go też odpuścić.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *