W dzieciństwie tata zdobył skądś specyficzną dyskietkę. Nie wiem czy dla siebie, żeby się nauczyć lepiej pisać czy po prostu dostał ją za darmo do zakupu programu sprzedażowego na sklep. W każdym razie chodzi mi o Mistrza Klawiatury. Później też korzystałem z Maszynistki. Jednak te programy to były poziom izi przy dzisiejszej grze.
The Textorcist: The Story of Ray Bibbia, bo taka jest pełna nazwa tej gry, to tytuł w którym spece od pisania na klawiaturze powinni się sprawdzić wyjątkowo dobrze. O ile dobrze robią uniki.

Upuszczona Biblia to spory problem
Zawód egzorcysty
Główny bohater to egzorcysta. Jednak w tym świecie demony i diabły przybierają bardzo realną formę. Walka z opętanymi staje się zatem prawdziwym wyzwaniem, które może skończyć się źle. Szczególnie, że teksty litanii i modlitw musimy pisać. W trakcie walki. Czy dodałem, że to gatunek bullet-hell? W każdym razie jak pokorny sługa kościoła stajemy do walki z siłami nieczystymi. Szybko zostajemy wplątani w intrygę, gdy odpowiadamy na wezwanie pewnego mocno rozkrzyczanego jegomościa i staramy się ocalić niewinną kobietę.

Nawet korzystanie z telefonu wymaga pisania
Z Pismem w dłoni
Jak jednak wygnać takiego diaboła? Chwytamy za Biblię i wypisujemy kolejno słowa modlitw. Pomyłka cofa nas o jedną literę. Gorsze jest jednak otrzymanie trafienia. Nasz poziom zdrowia nie spada, dopóki trzymamy Pismo, ale przy trafieniu, upuszczamy je na ziemię i musimy je podnieść. Ponadto cofa nam to trochę postępy. Warto zatem unikać pocisków w trakcie pisania. Możemy pisać obiema rękoma, gdy mamy na to czas. Częściej jednak posługujemy się tylko jedną, a druga korzysta ze strzałek, lub przełączamy się na WSAD trzymając lewy shift. Robienie tego dynamicznie stanowi spore wyzwanie.

Ściągawka nad głową przydaje się przy bardziej dynamicznych fragmentach
Podsumowanie i ocena
Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny


Bardzo podoba mi się poziom trudności i rozgrywka. Jednak sama historia jest utrzymana w dosyć głupawym klimacie. Żarty czasami były zbyt cring’owe. Sama fabuła też moim zdaniem mogła być ciekawsza i często nie wiedziałem czemu wszyscy tak bardzo nas nie lubią. Jednak gra jest dosyć przyjemna i warto dać jej szansę. Ale nie koniecznie trzeba ją kończyć, jeżeli się nie podoba. Początek i koniec wyglądają dosyć podobnie, bo rozwoju tu nie ma.

