Lords of the Fallen 2 – polski soulslike powraca

Nie tak dawno ograłem Lords of the Fallen 2. Moment. Raczej to było 2.0. Po nieudanej premierze oryginału (tak słyszałem, muszę jeszcze ograć) i dobrej premierze rebootu pojawia się kolejna część.

Nie ukrywam, że czekam na kontynuację. Reboot był naprawdę fajny, a szybka kontynuacja oznacza, że sprzedał się dobrze. Co wiemy o nowej części? Stylistyka pozostaje tam sama. Znowu dostajemy w swoje ręce latarnię, więc zakładam, że część z Umbralem w grze pozostaje bez zmian. Niektórych to odrzuci. Mnie to męczyło na początku, ale potem uznałem to za ciekawy pomysł.

Akcja toczy się długo po zakończeniu 2.0. Gra ma być bardziej brutalna i trudniejsza. Poprzednia część była bardzo mroczna i brutalna, więc jestem lekko zaniepokojony. Nie przeszkadzają mi takie aspekty, ale boję się, że twórcy będą starali się zrobić jakiś gore wyścig. Gra może przez to stać się absurdalna i groteskowa, gdy usilnie będzie starała się nas zalać litrami krwi.

Powraca też kooperacja i przechodzenie gry wspólnie z innym graczem. Dla mnie super. Lubię ten aspekt w soulslike. Nie zawsze to ułatwia grę, ale mogę przynajmniej liczyć na kogoś, kto się nie gubi w mrokach i labiryntach lokacji. Premiera zapowiedziana na 2026. Muszę nadrobić 1.0 i przejść z kolegą 2.5, bo przy okazji zapowiedzi, reboot dostał dużą aktualizację. Jest co robić. Liczę, że nasi dadzą radę i marka będzie dalej rozwijana.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *