Recenzja Age of Empires – podbój starożytności

Strategię to mój chyba ulubiony gatunek gier. Dziwnym trafem nie miałem nigdy do czynienia z serią Age of Empires. To znaczy kojarzyłem, o co w niej chodzi i widziałem trochę rozgrywki, ale sam nie grałem. Czy właściwie jest zatem ta gra?

Jest to klasyczny RTS, których powstawało całkiem sporo. Widok z góry daje nam dobry wgląd na obszar zmagań. Część mapy zasłania mgła wojny, za którą ukrywa się przeciwnik. Budujemy bazę, trenujemy wojska i atakujemy. Plan jest prosty. Jednak żeby go wykonać, możemy użyć wielu sposobów. I tutaj zaczyna się właściwe kombinowanie i zabawa. Misję starają się być różnorodne, więc nasza początkowa sytuacja, może się różnić w zależności od scenariusza.

Kampanie i misję mają rzeczywiste podłoże historyczne

Rozbudowa osady i szkolenie armii

Tak czy inaczej, najpierw należy utworzyć naszą kwaterę główną, która szkoli robotników. Na początku pozyskujemy z ich pomocą drewno i żywność. Pierwsze jest potrzebne głównie do budowy kolejnych budynków lub statków. Żywność służy do rekrutowania jednostek. O ile pochodzenie pierwszego z surowców jest oczywiste, tak drugi możemy zdobywać, polując na dzikie zwierzęta, łowiąc ryby lub zbierając jagody. Te zasoby się jednak kończą i niedługo później, trzeba sięgnąć po pola. Zasobami wymaganymi do bardziej zaawansowanej produkcji są natomiast złoto i kamienie. Gdy nasza gospodarka już hula, budujemy koszary, mury i budynki dające ulepszenia. Bonusy technologiczne są całkiem mocne i warto z nich korzystać.

Budowanie cudu wymaga nie tylko surowców, ale też dużej liczby robotników

Od epoki kamienia do epoki żelaza

Ważnym elementem gry są też epoki. Pierwsza z nich jest epoka kamienia. Dostępne w niej jednostki są raczej słabe i warto poświęcić trochę surowców, żeby przejść do następnej. Każda epoka daje dostęp do nowych technologi, budynków i jednostek. Wymagania do awansowania rosną z każdą z nich. Niektóre scenariusze bardziej premiują szybką inwazję. To sprawia, że zamiast rozwoju technologicznego, budujemy szybko armię i atakujemy.

W kampanii przeciwnik często jest już w pewien sposób przygotowany do gry i nie jest łatwo go tak zaskoczyć. W potyczkach jednak każdy startuje z tej samej pozycji. I to niemal dosłownie, ponieważ drzewko technologiczne jest dla wszystkich identyczne na początku, a z czasem blokowane są określone technologie. Gracy na przykład nie mają zbyt dobrych łuczników, za to mogą rekrutować świetnych piechurów. Niektórzy mają dostęp do słoni. Właściwa różnica we frakcjach występuje w zmienionym wyglądzie budynków i cechach frakcji, które jednak nie wpływają na grę aż tak bardzo by premiować jakiś konkretny styl gry.

Drzewko technologiczne pokazuje też bonusy frakcji

Wololo!

Muszę też wspomnieć o sposobie walki w tej grze. Jest on specyficzny. Jednostki poruszają się dosyć ślamazarnie i często się gubią. Attack move działa częściowo, bo czasami jednostki skupiają się na atakowaniu budynków zamiast jednostek, które do nich strzelają. Strzelanie też jest dziwne, bo pociski lecą tak wolno, że spokojnie można ich unikać i odpowiadać ogniem. Atakowanie gospodarki przeciwnika jest też utrudnione z racji tego, że budynki są mocno wytrzymałe, a robotnicy samym chodzeniem unikają strzał. Są też na tyle szybcy, że właściwie do tego zadania może służyć tylko konnica. Jedynie desant i bitwa o morze lub rzekę mają większe znaczenie. A tego wszystkiego dopełniają kapłani, którzy przejmują jednostki. Są oni trochę zbyt mocni. I upierdliwi.

Rydwany są szybki i wytrzymałe — idealnie eliminują wrogów na dystans

Podsumowanie i ocena

Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny

Remaster fajnie podrasował grafikę. Problemem jednak zostaję mega powtarzalność muzyki. To plus powtarzalna rozgrywka. Po ukończeniu dwóch kampanii sprawdziłem na szczęście, czym różnią się frakcje między sobą. Właściwie to niczym. Schemat rozgrywki prawie zawsze jest ten sam. Walka nie jest wciągająca, a komputer jest dość głupi. Są lepsze gry i nie ma co spędzać czasu na czymś, co nudzi.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *