Są gry, do których się wraca. Są też klasyki, które są przeznaczone dla graczy, grających w nie w czasach ich świetności. Mam tak niestety, że nie potrafię dorosnąć do hypu gry, która wyszła ileś lat temu i miała jakiś wpływ na rozwój gatunku lub całego rynku gier. Jakieś rozwiązania mogą być rewolucyjne. Ale już nie dzisiaj. Wychodzę z takich konfrontacji często z poczuciem, że wolę zagrać w coś nowego, co lepiej wykorzystuje dany koncept. Nostalgia nie trzyma, więc czemu się zmuszać? Tak miałem z Age of Empires. Jak jest tym razem?

Mieszanka wybuchowa ludzi i mitycznych stworów
W obronie Atlantydy
W głównej kampanii Age of Mythology wcielamy się w postać Arkantosa. Jest to generał wojsk Atlantydy, którego poznajemy podczas najazdu mitologicznych wojsk na jego wyspę. Po krótkim starciu w formie samouczku ruszamy na pomoc Grekom przy oblężeniu Troi. Napotykamy dużo postaci znanych z mitologii. A także bogów, mitycznych stworzeń i miejsc opisywanych przez starożytnych. Fabuła jest całkiem przyjemna. Gra nie skupia się wyłącznie na powtarzaniu tych samych schematów na kolejnych mapach, ale stara się trochę kombinować z rozgrywką. Są misje bez budowania bazy albo takie, w których musimy po prostu zbierać surowce czy coś budować.

Postacie skaczące potrafią wyskoczyć poza obszar gry
Trzy panteony
Nasze przygodą wiodą nas przez różne krainy. W każdej z nich pokierujemy innymi frakcjami. Nie tylko różnią się one jednostkami i wyglądami budynków. Do dyspozycji dostajemy też inne zestawy bogów, którzy dają nam swoich podopiecznych oraz specjalne moce. Może to być wzmocnienie pancerza naszych wojsk. Innym razem wybierzemy fontannę leczącą. Różnorodność jest spora. Za wszystko przyjdzie nam zapłacić wiarą. Tą uzyskuje się na inne sposoby zależne od frakcji. Nordycy zdobywają ją walcząc. Egipcjanie stawiają posągi. Do tego dochodzą różnice w sposobie zdobywaniu zasobów.

Kampania braci krasnoludów jest krótka, ale bardzo przyjemna
Stare mity w nowej oprawie
Warto też wspomnieć o pracach wykonanych w celu odnowienia gry. Remake jest zrobiony naprawdę dobrze. Grafika prezentuje się bardzo dobrze i długo będzie cieszyć oczy. Sterowanie nie sprawia żadnych problemów. Jedyny problem, jaki spotkałem to rozkaz ruch z atakowaniem. Jednostki skupiają się na kilku wrogach, po czym potrafią stracić zainteresowanie walką i iść do miejsca, które wskazałem. Raz można na tym polegać, żeby zaraz przestało to działać. Podobnie mam z kolejkowaniem rozkazów, które czasami się psuło. Trochę to irytujące w grze z mikro zarządzaniem.

Rejs po Styksie
Podsumowanie i ocena
Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny


Długo wahałem się z oceną. Gra mi się podobała. Wydaje mi się, że zagram w nią jeszcze kiedyś. Nie jest to może taki murowany pewniak na 4 serduszka i ma swoje bolączki. Jednak to nadal bardzo dobry remake i, pomimo że kiedyś podszedłem do tej gry i się od niej odbiłem, to tym razem skończyłem wszystkie 3 dostępne kampanie. Ma w sobie sporo fajnych rzeczy.

