Polskie gry coraz częściej trafiają w smak graczom. Oczywiście nie wszystkie, ale od jakiegoś czasu zauważyłem, że w naszym kraju można robić dobre jakościowo produkcje z pomysłem. Może to zasługa Wiedźmina, ale to cieszy.
Na stronach growych też częściej są poruszane wątki takich gier. Obserwuję, co się dzieje z tymi tytułami, ale Medieval Dynasty jakoś mnie nie przekonywało. Oglądałem gameplay jeszcze z wczesnych faz produkcji gry i wydawało mi się to kolejnym pseudo survivalem. Jak wyszło?

Z bonusami do plonów najlepiej kosić samemu
Tu na razie jest ściernisko
Na początku dostajemy proste misje wprowadzające i możliwość założenia osady w praktycznie dowolnym miejscu. Na początku dobrze jak uda nam się stworzyć dom dla siebie, ale już na wczesnym etapie warto zwrócić uwagę na położenie. Zasoby grają tu kluczową rolę. Tak samo jest z pobliskimi osadami, które odwiedzamy w celach handlowych i dla zadań pobocznych. I tutaj gra mnie zaskoczyła. Elementy surwiwalowe są tu mało rozbudowane, a gra skupia się na budowaniu osady i zarządzaniu nią. A co możemy w niej robić?

Polowanie jest męczące, ale zimą nie ma lepszego zajęcia
Ale będzie San Francisco
Pola kapusty. To bardzo dobry biznes na start. Zasuwamy ostro, żeby zdążyć przed zmianą pory roku. Wraz z używaniem zdolności, odblokowujemy kolejne budynki i technologie. Po jakimś czasie stawiamy kuźnie, chatę myśliwych czy spichlerz. Na domyślnych ustawieniach grind jest srogi. Graliśmy we trzech i praktycznie nie ruszałem się z wioski, zasuwając na polu. Polowanie, questy, handel, a także gotowanie i crafting musiałem zostawić kolegom. Oprócz pola budowałem i zbierałem zasoby. Do roboty jest tu mnóstwo rzeczy, ale trzeba nastawić się na powtarzalność i pracę. Dużo pracy.

O bogowie, walka!
Względny spokój
Na szczęście gra nie wymusza na nas zbyt wiele. Co roku trzeba zapłacić podatek. Albo i nie, bo kary nie ma. Suma po prostu rośnie z każdym rokiem. Na początku lepiej to olać i inwestować w rozwój. Bandyci i dzikie zwierzęta również nie są zbyt wielką przeszkodą, gdy nie wchodzimy na ich teren. Powolny rozwój i sielanka. Ot życie na wsi. Grafika jest przyjemna, tak samo udźwiękowienie. Cieszą ewidentnie polskie klimaty. Szkoda, że nie jest możliwa walka, będąc na koniu, a także brak wozów do transportu zasobów. Gra prosi się o mody i lub rozszerzenia dodające więcej elementów.

Spojrzenie na swoją rozbudowaną osadę napawa dumą
Podsumowanie i ocena
Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny


Medieval Dynasty to gra, z którą to spędziłem o wiele więcej czasu, niż sam przypuszczałem. To sytuacja bardzo podobna do mojego spotkania z Farming Simulatorem, ale tutaj grałem ze znajomymi. Brakuje mi trochę ciekawszej historii i większych możliwości rozbudowy wioski. Niedorzeczne wydają mi się też ceny za odblokowanie nowych przedmiotów. Nigdy na przykład nie będę miał dywanu, bo niczemu nie służy, a kosztuje bardzo dużo. Po co? Bawiłem się jednak bardzo dobrze, więc polecam.

