Recenzja Whiskerwood – mysia kolonia

City buildery są fajne. To dobry sposób na relaks po trudnym tygodniu. Jednocześnie angażują na tyle, żeby się nie nudzić. Planujemy kolejne etapy rozbudowy i tworzymy sobie w całkowitym spokoju. Chyba że czyhają na nas wredne koty!

Z nimi to właśnie musimy mierzyć się w Whiskerwood. Są to nasi panowie, a my jako mysi koloniści zasiedlamy nowe wyspy i płacimy trybut za opiekę. Czy słusznie, czy nie, o tym zaraz opowiem.

Budujemy się w górę i w głąb

Te wścibskie kociaki

Trafiamy na mapę składająca się z grupki wysp. Każda posiada trochę inne surowce. Na początek najlepiej jest wybrać tą bogatą w roślinność. Da nam to jedzenie na start i drewno na budowę. Głównym przeciwnikiem w grze są podatki. Są one zależne od kilku czynników. Ilości mieszkańców, przechowywanych dóbr, przyjętych pakietów pomocy. Wymagania z czasem rosną i możemy być postawieni w sytuacji, gdy spłacimy tylko cześć trybutu. Przyznam szczerze, że nie odkryłem jeszcze konsekwencji, bo szło mi całkiem dobrze. Gra nie jest bardzo trudna, jeżeli dobrze się przemyśli kolejne kroki.

Codziennie dostajemy raport o zadowoleniu mieszkańców

Mysi mieszkańcy

Ważnym elementem gry jest dbanie o zadowolenie mieszkańców. Dzięki ich zaufaniu możemy nakłonić nowych osadników do pozostania w naszej koloni. Przybywają oni na statkach co parę dni. Podobnie poborca podatkowy czy statki z zaopatrzeniem. Zdarza się również, że przyjdzie nam zapłacić haracz piratom. Jeżeli tego nie zrobimy, ostrzelają oni nasze budynki. Wracając do zadowolenia. Myszy muszą spać w porządnych domkach. Mieć możliwość zjedzenia czegoś dobrego, wykąpania się, ogrzania. Poparcie pozwala również na wydanie odpowiednich rozporządzeń w ratuszu, które dają bonusy naszej koloni.

Ogrzewanie zimą jest bardzo ważne

Rozwój i rozkwit

Bardzo mi się spodobał system budowania. Nie tylko można stawiać budynki na sobie, ale w wyspach możemy drążyć jaskinie. W rozwoju pomagają nam również nowe odkrycia. Jest tu naprawdę dużo rzeczy do zrobienia i ciekaw jestem dalszej historii. Szczególnie że prawdopodobnie możliwe jest odłączenie się od naszych kocich zwierzchników. Jak to wpłynie na nasze interakcje? Gra jest dalej we wczesnym dostępie i nie chcę aż tyle jej poświęcać czasu, ponieważ zdaję sobie sprawę, że mogę dotrzeć do punktu, w którym historia się urywa. Do czasu wersji 1.0 na razie wstrzymam się z dalszym eksplorowaniem świata Whiskerwood.

Gra jest dalej w budowie, więc możliwe, że dojdą kolejne projekty uchwał

Podsumowanie i ocena

Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny

Musiałem się przespać, żeby wydać werdykt nad tą grą. Ocenianie w early access nie jest konieczne, ale chciałem już przyporządkować ten tytuł pod jakąś kategorię. Gra ma potencjał i twórcy dalej mogą dodać wiele rzeczy, ale już teraz bardzo podoba mi się system rozwoju i budowy. Dodatkowo ciekawy klimat i swego rodzaju fabuła dodaje smaczku. Czekam na pełną wersję i wtedy może zrobię jakiś edit w tej recenzji.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *