Jestem wielkim fanem serii Total War. Zaczynałem od Medieval 2 i Empire i tak to się ciągnie przez kolejne odsłony aż do dziś. A właściwie do ostatnio, ponieważ w końcu postanowiłem odpalić pierwszą trójwymiarową odsłonę serii rozgrywającą się w starożytnej Europie.
Dlaczego dopiero teraz? Może przez moje doświadczenia z Medieval 2. Gra ma swoje lata i czasami trudno wraca się do czegoś drewnianego. Gorzej jak się tego w pełni nie zna. A może to przez epokę historyczną, która mniej podoba mi się od średniowiecza? A może…

Wybuch Etny mocno mnie zaskoczył, ale jego wpływ był mały
Juliusze, Brutusi i Scypioni
Jak sama nazwa wskazuje przyszło mi pokierować moją pierwszą kampanie Rzymem. Prawdopodobnie odblokowanie frakcji polega na ukończeniu kampanii w której się ich pokonuje, albo zmianie pliku tekstowego, jednak stwierdziłem, że zagram jak nowicjusz. Wybrałem Scypionów. To co od razu rzuciło mi się w oczy to oczywisty brak papieża i kwestii religii. Dostajemy za to zakładkę senatu. To o jego względy starają się wszystkie trzy rody rzymskie. Obsadzamy stanowiska swoimi ludźmi, staramy się o poparcie ludu i zarządzamy swoimi włościami. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć co daje nam senat oprócz misji. Być może nie dotarłem do tego momentu, żeby jego wola miała znaczenie. O ile wykonywanie misji wydaje mi się głównym źródłem przychylności, tak poparcie ludu pozostaje dla mnie zagadką.

Oglądanie miasta jest ciekawym pomysłem, ale to wszędzie te same budynki
Surowce bez kupców
Zastanawiająca było też dla mnie brak niektórych postaci. Mamy do dyspozycji dyplomatę i szpiega, ale zabójca i kupiec są nieobecni. Ten drugi zastanawia mocno, ponieważ różne towary handlowe są ukazane na mapie. Mapa wygląda zupełnie jak w kontynuacji, więc nie miałem problemu z nawigacją i poruszaniem się wojsk. Podobnie zarządzanie miastami jest proste, chociaż niepokoje kulturowe były dla mnie zagadką. Nie znalazłem wskaźnika kultury, tak jak wskaźnika religii obecnego w Medieval 2. Budowanie świątyń było po prostu strzałem, który nadal nie wiem czy działa.

Słonie potraktowane ogniem stanowią zagrożenie dla każdego
Chaos pola walki
I tutaj dochodzę do kwestii walki. Widziałem ją na Youtube i przyznam, że to główny powód dla którego nie śpieszyłem się z odpaleniem tej odsłony. Teoretycznie wszystko wygląda bardzo podobnie do Medieval 2. Ale to pozory. Walki są bardzo chaotyczne. Jednostki biegają szybko, za to bez składu. Nie czuć ciężaru. Formacje nie trzymają szyku. Grałem na najtrudniejszym poziomie, ale i tak mam wrażenie, że morale traci się zdecydowanie zbyt szybko. Pierwsze zetknięcie i już, któraś strona zaczyna panikować. Wyjątkowo dla tej serii wolałem, żeby bitwy prowadził komputer. To trochę smutne, bo jest to coś co jasno wyróżnia tą serię. Widocznie twórcy potrzebowali czasu, aby nauczyć się, jak zaprojektować ten aspekt lepiej.

Warto dobrze poznać swoje jednostki
Podsumowanie i ocena
Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny


Być może jest to nie jest odpowiednia dla tej gry. Oceniam ją jednak jako część serii. Serii, która ma znacznie lepsze odsłony. Czas zrobił swoje i grafika stała się mocno przestarzała. Największą bolączką są jednak bitwy. Nie potrafię się do nich przekonać. To jeden wielki bałagan i strata czasu. Nie wrócę do tej odsłony nigdy. Medieval 2 robi wszystko lepiej. A jeżeli chcę starożytności to Rome 2 jest też znacznie lepszy. Gra dla fanów tej odsłony, ale jako fan serii, wolę odpalić sobie inne, lepsze części.

