Chyba każdy kogo znam chciałby się wybrać na wakacje do jakiegoś nadmorskiego kurortu, poodpoczywać wsłuchując się w szum morza i nacieszyć się słońcem i dobrą pogodą. Nie wiedzą natomiast jak trudna jest rola menadżera hotel.
Ile trzeba się natrudzić, żeby zapewnić gościom bezpieczeństwo, nocleg, wyżywienie i jak od tych gamoni wyciągnąć ostatnią złotówkę opowiada Beach Life. Pieniądze szczęścia nie dają, ale jak je goście wydadzą, to znaczy, że są szczęśliwi nie?

Cele są jasne, ale też fajnie pokazany jest ich status w lewym dolnym rogu
To nie takie proste
Tycoony są dla mnie czymś w stylu odskoczni i relaksu. I jakoś tak wyszło, że tutaj odpowiadamy za relaks. Nie oznacza to, że gra jest relaksująca. W każdej misji mierzymy się z innym wyzwaniem. Może to być na przykład oczyszczenie zaniedbanego kurortu ze śmieci, albo zwiększenie liczby gości. Z czasem wymagania są coraz większe, a na wypełnienie warunków gry, mamy ściśle określony limit czasowy. Poziom trudności rośnie dosyć proporcjonalnie i całość jest naprawdę dobrze zaprojektowana. Niektóre misje musiałem przechodzić kilka razy, zmieniając trochę taktykę i rozmieszczenie budynków.

Cykl dobowy otwiera i zamyka konkretne atrakcje
Czysto i przyjemnie
Jak na tak mało znaną pozycję, gra ma zaskakująco dużo głębi. Oprócz pieniędzy musimy troszczyć się o zadowolenie odwiedzających, by zachęcić kolejne grupy do przyjazdu. Do tego może posłużyć dobry drink, albo reprezentant naszego ośrodka, który zapewni opiekę nad wypoczywającymi. Dbamy o czystość, stan techniczny kurortu, bezpieczeństwo na plaży i na alejkach. Zadań jest dużo, a goście mają swoje oczekiwania. Zarobione pieniądze rozchodzą się momentalnie. Warto przemyśleć jakie budynki są potrzebne w którym momencie.

Pieniądze inwestujemy, gdy tylko je mamy
Identyczny start
Z tym wiążą się trzy problemy. Budynki początkowe w późniejszych etapach są pomijane przez gości, ale i tak zajmują nam miejsce i kosztują utrzymanie. Do budynków późnego etapu czasami nawet nie zdążymy dotrzeć. Misja kończy się zanim w ogóle na nie uda nam się uzbierać pieniądze i wybudujemy poprzednie rodzaje wymagane do odblokowania tych droższych. Trzecim problemem jest powtarzalność. To jest problem sandboxów. Budynki stawiamy w prawie identycznej kolejności. Wymagania zwycięstwa mogą się różnić, ale prąd, sprzątaczki, mechanik, kibelek i ratownicy i tak muszą powstać.

Jeden zjedzony turysta to jeszcze nie problem
Podsumowanie i ocena
Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny


Na koniec wspomnę tylko o warstwie audiowizualnej. Ta jest w porządku. Jestem fanem tego typu grafiki z tamtych lat, gdzie nie próbowano na siłę wykorzystać grafiki 3d, tylko robioną ładne sprite’y przez co ten rodzaj grafiki nie zestarzał się do dziś. Muzycznie gra też jest przyjemna. Ogólnie jest to naprawdę dobry tytuł, przy którym można miło spędzić luźny wieczór. Dobra grafika w połączeniu z angażującym gameplayem. Dla mnie spoko.

