Zapowiedziano nowe Dawn of War. Jako fan Warhammera 40 000 oraz oryginalnego DoW powiedziałbym, że czekam. Chociaż z tym jest różnie.
Wspomnę tylko o zmianach, jakie zachodzą w tej serii z każdą większą odsłoną. Dwójka była średnio przyjęta, a trójka to ogólny spadek jakości. Najnowsza część ma nawiązywać do kultowej jedynki, ale takie zapewnienia słyszymy za każdym razem.
Na ten moment trudno przewidzieć, w którą stronę pójdą projektanci. Na pewno w grze pojawi się prymarcha Lion El Johnson. DoW 3 był sprzedawany tytanami, więc nie wiem, czy to nie swoisty powrót do robienia głośnego „WOOOOOOW”. Ma on odegrać rolę czysto epizodyczną, ale razem z nim przybędą Dark Angels. Pierwszy raz w serii będziemy mogli pokierować innym zakonem Space Marine niż Blood Ravens. Ciekawe co z tego wyjdzie.
Liczę na ten tytuł i że twórcy nie okażą się zwykłymi hienami podpinającymi się do znanego IP. Na horyzoncie majaczy również Total War w tym uniwersum, dlatego twórcy będą musieli walczyć z gigantem o zaistnienie. Zagram w obie gry i proszę: Niech to będzie dobre!

