Brakuje mi dobrych gier mobilnych. Takich, w których gameplay odpowiada możliwościom sterowania na smartfonie. Takich nieudających gier mobilnych, a jednocześnie posiadających sterowanie jak na padzie.
CloverPit na szczęście nie próbuję być kolejną pseudo grą mobilną. Ma charakter idealny pod grę mobilną, a rozgrywkę na tyle intrygującą, że trzyma przy ekranie przez długi czas.

Warto wcześnie realizować zadania
Gra o życie
Pierwszym co rzuca się w oczy, jest pikselowa, mroczna grafika. Wygląda to dosyć unikalnie, chociaż czasami trudno jest rozpoznać przedmiot, na który się patrzy. Jednak to wszystko pasuje do nastroju tej gry. Trafiamy do klaustrofobicznego pomieszczenia, gdzie naszym jedynym zadaniem jest grać na automacie i zdobywać pieniądze, którymi spłacamy nasz dług. Towarzyszą nam brudna toaleta i niezidentyfikowane kawałki psującego się mięsa. Od razu wiadomo, że głos przemawiający do nas nie żartuje i przyjdzie nam grać o nasze życie. Trochę taki mniej ochotniczy Squid Game.

Jackpot to rzadkość, ale taki, który pasuje pod nasz build to już rzadka rzadkość
Pociągnij za dźwignie
Tak więc pozostaje nam wejść do gry. Nie lubię hazardu i nigdy nie grałem na automatach. Gra jednak ma rozpisane figury i wzory, które muszą układać. W praktyce też wszystko toczy się samo. Ciągniemy za dźwignię i czekamy na rezultat. Po jakimś czasie zacząłem rozróżniać zależności i postanowiłem mieć większy wkład w swoje wyniki. Do manipulacji nimi służą nam specjalne przedmioty, które kupujemy za bilety z koniczynką. W trakcie gry odkrywamy kolejne z nich, gdy spełnimy określone warunki. Mają one swoje rzadkości i różne ceny. Pojawiają się jednak losowo i za każdym razem musimy dopracowywać naszą strategię na podstawie tego, co mamy.

Osiągnięcie progu daje nam upragniony klucz
Rosnący dług
Celem gry jest spłacenie długu. Jednak z każdym deadlinem on rośnie. Na każdy poziom długu mamy trzy rundy, w czasie których możemy kupić przedmioty wspomagające oraz zagrać. Wpłacone pieniądze dają nam pewien profit, ale automat jest naszym głównym źródłem zarobku. Osiąganie kolejnych progów odblokowuje nam również nowe przedmioty i fabułę. Dobry build może nas zaprowadzić naprawdę wysoko, ale bez przedmiotów odblokowywanych w późniejszych etapach trudno będzie utrzymać dobrą passę. A przydaje się ona nam jak najszybciej, ponieważ spłacanie długu szybciej daje nam dodatkowe bilety, a zatem lepsze przedmioty i korzyści.

Tym razem trafiłem na prawdziwy skarb
Podsumowanie i ocena
Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny


Sterowanie jest trochę toporne na telefonie i trzeba się przyzwyczaić. Jednak rogalikowy styl rozgrywki i krótkie rundy nadają się świetnie do ogrywania na urzadzeniach mobilnych. Gra jest dosyć tania, a jednocześnie długa. Mocno inspirowana fenomenalnym Balatro, ale przez swoją losowość związaną z graniem na automatach, nie ma na tyle możliwości interakcji. Po prostu machamy tą dźwignią i liczymy na dobry los. Troszkę zbyt losowa, ale jako mobilka gra jest super.

