Recenzja Def Jam: Fight For NY – bitka raperów

Są gry tak unikalne, że na długo zapadają w pamięć. Czasami ta unikalność bierze się z oryginalnie zaprojektowanej rozgrywki. Czasami jest to odstająca stylistyka, klimat czy historia. Dzisiaj opiszę grę, która odstaję od schematów na większości z tych elementów.

Def Jam nie jest grą wybitną. Zapada w pamięć głównie przez to, że jest to gra w której możemy bić się z wieloma znanymi postaciami rapu pochodzącymi z Nowego Yorku. I to bić się na serio, a nie w bitwie rapowej.

Fajny golfik, gdzie taki kupię?

Xzibit odpicuje ci machę

Nie siedzę za bardzo w amerykańskim rapie. Znam głównie Eminema. Tego w grze nie ma. Możemy za to go sobie stworzyć, ponieważ na początku tworzymy swojego awatara, którym będziemy przechodzić grę. Na początku nie znaczymy nic, ale wraz z paczką kumpli, którzy nam dobrze doradzają staramy się zawojować świat Undergroundu. Zgaduje, że produkcja ta jest sponsorowana przez samych raperów biorących udział w grze. Pomysł pewnie wyszedł też od nich. Są oni w zasadzie tylko przeciwnikami, których kolejno eliminujemy. Przewijają się bez większego ładu. Historia nie ma jakiegoś większego znaczenia. W późniejszym etapie powoli kreuje się wątek zemsty. Ta prowadzi nas do samego Snoop Dogga.

Przed walkami musimy sobie poubliżać

Wszystkie chwyty dozwolone

Istotnym elementem rozgrywki jest walka. Została ona zaprojektowana bardzo ciekawie. Jest to naprawdę oryginalny element rozgrywki i moim zdaniem dzięki temu bardzo udanym. Uderzenia dzielą się na kopnięcia i ciosy pięściami. Mocniejsze i słabsze. Możemy też chwytać przeciwnika i popychać go w stronę otoczenia. Użycie klawisza chwytu, gdy jest oparty o ścianę spowoduje aktywację efektownej sekwencji ciosów. Ich różnorodność jest naprawdę duża. Na niektórych arenach możemy wyrzucić przeciwnika do wody lub poza ring. Zadając ciosy ładujemy pasek szału. Jego aktywacja pozwala nam na potężne kombo, mogące łatwo wyeliminować przeciwnika z niższym poziomem zdrowia. Ono regeneruje się do pewnego stopnia, gdy nie dostajemy obrażeń. Dlatego kontry i obrona są równie ważne.

Leżącego też się bije, ale mocniej

Stwórz swój styl

Z każdą walką zdobywamy prestiż, kasę i doświadczenie. Pierwszy odblokowuje nam kolejne walki i elementy w sklepach. Je zakupujemy za pieniądze. Mogą to być tatuaże, fryzury czy markowe ciuchy. Najważniejsze jest jednak doświadczenie. Przy jego pomocy kupujemy nowego kombinacje, które możemy przypisać do konkretnych przycisków, żeby stylowo niszczyć przeciwników. Istotniejsza jest inwestycja w nasze atrybuty. Są to między innymi wytrzymałość czy szybkość. Rozwój jest bardzo ważny. Podobnie jak znalezienie stylu, w którym czujemy się dobrze. Jest ich pięć i można je łączyć, czerpiąc z każdego po trochę. Ma to wpływ na to jak porusza się nasza postać. Wrestler jest wolny i ma dosyć toporne ciosy. Kickboxer jest szybki i jego kopnięcia bolą.

Style mają duży wpływ na nasze ciosy i techniki

Podsumowanie i ocena

Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny

Lata mijają. Obecnie coraz mniej ludzi będzie kojarzyć twarze z tej gry. To nic, bo fabuła jest kompletnie nijaka. Rozgrywka za to błyszczy. Naprawdę fajnie zagrać w coś tak oryginalnego pod względem rozgrywki. I jednocześnie dopracowanego. Możliwość rozwijania swojej postaci jest naprawdę duża. Dzisiaj gra jest trudno dostępna, a ja do zrobienia screenów skorzystałem z emulatora PSP. Na remake się nie zanosi.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *