Recenzja Turnip Boy Commits Tax Evasion – opis w tytule

W życiu człowieka nadchodzi w pewnym momencie chwila, że dziecko dorasta i rodzice już nie odpowiadają za niego. Nie mając nikogo, kto by przyjął ten obowiązek na siebie, młody dorosły musi zacząć płacić podatki samemu. Albo nie. Tę drugą opcję wybiera bohater opisywanej gry.

Niektóre dialogi nie wnoszą niczego, za to są fajne

Ratując rodzinny dom

Turnip Boy nie ma nic do powiedzenia podatkom. Właściwie to nie mówi wcale. Jednak zmuszony do zapłaty za nieruchomość pozostawioną po rodzicach, wyrusza na wyprawę, mając na celu zdobycia pieniędzy lub uniknięcie płacenia podatku. Jak łatwo się domyślić gra jest mocno humorystyczna. Sam bohater
przez pewną swoją dziwną manierę często stwarza zabawne sytuacje. Postacie poboczne są dziwaczne tak jak z resztą cały świat. Wiele absurdalnych sytuacji daje wiele okazji do śmiechu. A przyznam, że ten typ humoru mi się spodobał.

Podatki poczekają

Kolorowy świat warzyw i owoców

Historia jest krótka. Dwie godziny maksymalnie, ale to miłe doświadczenie i nie czuję się zawiedziony. Przy niektórych grach nastawionych na humor,
jak seria South Park, z czasem żarty się przejadają. Tutaj mamy skondensowaną historię, która mija w moment. Audiowizualnie wszystko jest na przyjemnym poziomie. Pikselowa grafika uzupełniona o dobrze dobraną muzykę wpasowuje się idealnie w ten prosty typ gry.

Nie przelewać kwiatków!

Konewką i łopatą

Sama rozgrywka natomiast nie jest wybitnie trudna. Dostajemy kilka zagadek logicznych, w których możemy użyć kilku narzędzi zdobytych w trakcie rozgrywki. Konewka przykładowo pozwala nam wyhodować w specjalnych miejscach bomby. Do pokonania jest paru bossów, których można pokonać sposobem i zręcznością. Side questy wymagają trochę wracania się do poprzednich lokacji. To jedyny drobny minus, bo ekrany ładowania trochę bezsensownie przedłużają rozgrywkę. Nie jest ona długa, ale troszkę to bywa uciążliwe.

Czapki to forma nagrody dla Turnip Boya

Podsumowanie i ocena

Grafika

Muzyka

Rozgrywka

Fabuła

Stan techniczny

Sporo absurdalnego humoru w lekkiej otoczce. Parę zagadek, trochę walki, ale każdy powinien sobie powoli poradzić ze wszystkim. Bawiłem się naprawdę dobrze. Twórcy nie przeciągnęli tego żartu za długo i nie zdążył się znudzić. Na pewno wrócę do przygód Turnip Boya za jakiś czas.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *