roguelike

Saros – Returnal 2.0

Kolejna zapowiedziana gra, która wygląda jak inna gra? To jeszcze nie ostatnia. Niedługo wrzucę kopię Mass Effecta, ale hej. Oto Saros. Saros to gra akcji z elementami roguelike. Dziejąca się w przyszłości, stawia na mechanikę ginięcia i wracania do tego samego miejsca, mocniejszym. Trudno tego nie porównać z Returnal, jednak tutaj, autorzy zmieniają formułę, pozwalając […]

Saros – Returnal 2.0 Dowiedz się więcej »

Recenzja Dome Keeper – w poszukiwaniu surowców do obrony

Ostatnio trafiłem na Dome Keepera. Gra pojawiła się w gamepass. Lubię testować gry tego typu, które wymagają wielokrotnego podejścia, żeby je przejść, właśnie w abonamentach. Dlatego po paru godzinach szybko odinstalowałem. I to jest jak najbardziej komplement. Gra spodobała mi się na tyle, że chciałbym w nią pograć dłużej, a szkoda mi czasu z abonamentu.

Recenzja Dome Keeper – w poszukiwaniu surowców do obrony Dowiedz się więcej »

Recenzja PlateUp! – rogalikowe prowadzenie knajpki

Gdy na dworze zimno i deszcz, dobrze jest odpalić sobie konsolę. Jeszcze lepiej, żeby pograć z kimś. Obecnie na rynku pojawia się całkiem sporo gier kooperacyjnych, co mnie jak najbardziej cieszy. Cieszy też ilość kooperacji kanapowych. PlateUp! bym pominął, gdyby nie brak gier do grania wspólnie oraz wykupiony abonament Gamepass. Z czym to się zatem

Recenzja PlateUp! – rogalikowe prowadzenie knajpki Dowiedz się więcej »

Recenzja CloverPit – jednoręki morderca

Brakuje mi dobrych gier mobilnych. Takich, w których gameplay odpowiada możliwościom sterowania na smartfonie. Takich nieudających gier mobilnych, a jednocześnie posiadających sterowanie jak na padzie. CloverPit na szczęście nie próbuję być kolejną pseudo grą mobilną. Ma charakter idealny pod grę mobilną, a rozgrywkę na tyle intrygującą, że trzyma przy ekranie przez długi czas. Warto wcześnie

Recenzja CloverPit – jednoręki morderca Dowiedz się więcej »

Recenzja Orcs Must Die! Deathtrap – rzeź grupowa

Grałem w Orcs Must Die! już kiedyś. W pierwszą część. Gra była bardzo przyjemna, ale trochę powtarzalna. Napisze o tym jeszcze kiedyś, jednak właśnie ten element chciałem przytoczyć przy recenzji gry z tytułu wpisu. Dlaczego? Bo jest gatunek gier, który na powtarzalności się niejako opiera. Nie przeszkadza ona aż tak bardzo, ponieważ różnorodności dostarczają inni

Recenzja Orcs Must Die! Deathtrap – rzeź grupowa Dowiedz się więcej »

Total War: Warhammer 40,000 – fuck yeah

Na Game Awards zapowiedziany został nowy Total War. Ciekawa sprawa, patrząc na to, że nie dawno pojawiła się zapowiedź innego. Także teraz obok historycznej odsłony dziejącej się w średniowieczu, dostaniemy również nową odsłonę dziejącą się w dalekiej przyszłości. Jestem fanem obu tych marek, więc nie mogę się doczekać. Jak jednak zostaną zrealizowane bitwy przy użyciu

Total War: Warhammer 40,000 – fuck yeah Dowiedz się więcej »