PC

Recenzja Wilmot’s Warehouse – znój magazyniera

Są takie mini gry, które świetnie trafiają z pomysłem. Wykonanie nie musi być niesamowite, bo wystarcza sam fajny pomysł na rozgrywkę. Taką grą jest moim zdaniem Wilmot’s Warehouse. W grze wcielamy się w tytułowego Wilmota, który zarządza magazynem. A właściwie towarem, który się w nim znajduje, ponieważ jesteśmy zdani na siebie. Prosta szata graficzna ułatwia

Recenzja Wilmot’s Warehouse – znój magazyniera Dowiedz się więcej »

Recenzja Beach Life – prowadzenie kurortu

Chyba każdy kogo znam chciałby się wybrać na wakacje do jakiegoś nadmorskiego kurortu, poodpoczywać wsłuchując się w szum morza i nacieszyć się słońcem i dobrą pogodą. Nie wiedzą natomiast jak trudna jest rola menadżera hotel. Ile trzeba się natrudzić, żeby zapewnić gościom bezpieczeństwo, nocleg, wyżywienie i jak od tych gamoni wyciągnąć ostatnią złotówkę opowiada Beach

Recenzja Beach Life – prowadzenie kurortu Dowiedz się więcej »

Recenzja Fable – mniej poważne fantasy

Jak już pewnie wspomniałem, do dużych marek podchodzę z dużą dozą ostrożności. Nie chcę się tym chwalić, ale nie jestem typowym graczem. Mój rozstrzał gier pod względem gatunku i jakości potrafi bardzo dryfować na różne nietypowe produkcje. Dlatego coś uwielbianego przez większość, nie jest pewne czy będzie uwielbiane przeze mnie. Tak podszedłem też do Fable.

Recenzja Fable – mniej poważne fantasy Dowiedz się więcej »

Recenzja Superliminal – zabawa perspektywą

Grałem już trochę w różne gry, w których główną rolę grają zagadki. Od małego lubię łamigłówki, a gra, którą dzisiaj opiszę, jest dosyć wyjątkowa przez swoje mechaniki skupiające się na wykorzystywaniu perspektywy. Gra nie jest długa, jednak na niektórych zagadkach można spędzić całkiem sporo czasu. Warto podejść do nich z otwartym umysłem i kombinować, wykorzystując

Recenzja Superliminal – zabawa perspektywą Dowiedz się więcej »

Recenzja Who’s Your Daddy?! – bobas kontra stary

Nie przepadam za grami „memami”. Zwykle skrywają w sobie dosyć słaby gameplay oparty na jakimś żarcie, który powtarza się w kółko. Gry są celowo niedopracowane, bo ich błędy bawią jeszcze bardziej. Jak zatem wszedłem w posiadanie Who’s Your Daddy? Dostałem od kumpla, jeszcze w bardzo wczesnej wersji. Gra rozrosła się przez te lata i robiąc

Recenzja Who’s Your Daddy?! – bobas kontra stary Dowiedz się więcej »